Artist - Orgy
Album - Punk Static Paranoia
Lyrics - Pure
Po cichu po wielkiemu cichu idu sobie ku miastu na zwiadu idu i patrzu
Na ulicach cichosza na chodnikach cichosza nie ma Mickiewicza i nie ma Miłosza
Tu cichosza tam cicho szaro brudno i zima nie ma Słowackiego i nie ma Tuwima
Po cichu po wielkiemu cichu idu sobie i idu i idu i patrzu i widzu
W rękach w głowach cichosza w ustach w oczach cichosza nie ma samozwańców i nie ma rokoszan
Tu cichosza tam cicho szaro brudno i śnieży nie ma kosmonautów i nie ma papieży
Tu cichosza tam cicho i wogóle nic ni ma wiosna to czy lato jesień albo zima
Back to list of Orgy lyrics
|